Przejdź do treści

Spacer po mieście: 80. rocznica bombardowania Moguncji

80 lat temu, 27 lutego 1945 r., mieszkańcy Moguncji doświadczyli jednego z najcięższych nalotów na swoje miasto podczas II wojny światowej. Tego dnia zginęło 1200 osób.

Grupa spacerowiczów na miejskim spacerze po Moguncji

Z okazji rocznicy stolica kraju związkowego Moguncja zorganizowała bezpłatne spacery po mieście z redaktorem AZ Michaelem Bermeitingerem. Mieszkańcy Moguncji wykazali duże zainteresowanie historią miasta i tą tragiczną rocznicą, dlatego z powodu dużego popytu zamiast dwóch pierwotnie planowanych wycieczek zorganizowano w sumie cztery spacery.

Grupa przed ratuszem w Große Bleiche

"Ogień spadł na domy"

Wycieczka rozpoczęła się przy ratuszu Große Bleiche, gdzie Michael Bermeitinger najpierw przedstawił temat, a następnie rozdał uczestnikom mapy ze zdjęciami ze swoich archiwów. Zdjęcia te są ważnymi dokumentami z tamtego okresu, które ilustrują skalę bombardowań. Pomimo zakazu fotografowania, za którego złamanie groziła kara więzienia, znaleźli się ludzie, którzy mimo wszystko odważyli się robić zdjęcia.

„Atak przebiegał po przekątnej miasta, bombowce leciały z doliny Gonsbach w kierunku Mainspitze. Strategia brytyjska zakładała zrównanie Moguncji z ziemią za pomocą bomb burzących i zapalających – ogień spadał z góry na domy” – relacjonował Michael Bermeitinger.

Grupa na Neubrunnenplatz

Ruiny stały aż do lat 60-tych XX wieku

Skala zniszczeń była wówczas tak ogromna, że jeszcze w latach 60. XX wieku w ulicy Löwenhofstraße, która najbardziej ucierpiała podczas tego nalotu, stały ruiny. Tam, gdzie obecnie stoją nowe budynki, spadły wówczas bomby, a domy spłonęły. „Bank Kronenberger cudem uniknął zniszczenia. Był to jeden z ostatnich żydowskich budynków handlowych, który kilka lat po wojnie został rozebrany. Dzisiaj w tym samym miejscu znajduje się oddział Commerzbanku” – wyjaśnił Bermeitinger.

Spacer prowadził dalej przez Große Bleiche do Neubrunnenplatz. Tam opisał skutki burzy ogniowej, podczas której ludzie zginęli na otwartej ulicy z powodu ogromnego upału.

Brak bunkrów w Moguncji

Przez Münsterplatz udaliśmy się do kościoła Altmünsterkirche, który został zniszczony już w 1944 roku. W Moguncji nie było dużych bunkrów, dlatego mieszkańcy starego miasta szukali schronienia w piwnicach, takich jak Kupferbergkeller przy kościele Kästirch, piwnica browaru Aktienbrauerei lub piwnice z winem musującym. „Wiele osób pozostało pod ziemią nawet w ostatnich tygodniach wojny, szukając schronienia” – relacjonował Bermeitinger.

Grupa przed domem na rogu Beidenbachstrasse i Emmerich-Josef-Strasse

W miejscu, gdzie krzyżują się ulice Beidenbachstraße i Emmerich-Josef-Straße, spacerowicze zatrzymali się. Stoi tu dom, który naziści wykorzystywali jako miejsce zbiorowego przetrzymywania Żydów. Ponad 100 osób mieszkało tu stłoczonych, zanim zostali deportowani do nazistowskich obozów koncentracyjnych.

Grupa na Schillerplatz

Najbardziej ucierpiały Schillerplatz i Große Bleiche

Na placu Schillerplatz uczestnicy dowiedzieli się od Michaela Bermeitingera, że Mainz zostało wówczas zniszczone w 80 procentach. Niektóre obszary zostały zniszczone nawet w 100 procentach. Zdjęcia lotnicze pokazują, że najbardziej ucierpiały Schillerplatz i Große Bleiche. Pionowe zdjęcia zostały wykonane przez brytyjskich żołnierzy, którzy zaledwie kilka dni po ataku udokumentowali zniszczenia w Moguncji. Dzięki temu do dziś można sobie wyobrazić, jak ogromne były wówczas szkody.

W wyniku zniszczeń i odbudowy utracono pierwotną strukturę dzielnicy starego miasta w Moguncji, wiele wąskich uliczek zostało poszerzonych i połączonych. Wycieczka i materiały zdjęciowe w imponujący sposób pokazały, jak bardzo zmieniła się Moguncja w wyniku II wojny światowej i dyktatury nazistów, przypominając o wielu ofiarach śmiertelnych.

Skontaktuj się z nami

Adres

Public relations

Stadthaus Große Bleiche
Große Bleiche 46
55116 Mainz

Adres pocztowy

Skrytka pocztowa 3820
55028 Mainz

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć

Sprachauswahl

Szybkie wyszukiwanie