CUKKI
Od końca marca 2026 roku na Gaustraße unosi się zapach świeżo upieczonych ciasteczek. W cukierni CUKKI Michelle Mignogna, dzięki różnorodnym wypiekom, dużej przejrzystości i ogromnej dawce „serca z Moguncji”, przekształciła swoją pasję do pieczenia w zawód.
Uwaga: Artykuł z magazynu „mainzMAGAZIN” – wydanie jesień/zima 2026 r.
„Wszyscy wychodzą z uśmiechem na twarzy”
Od końca marca na ulicy Gaustraße w Moguncji działa nowe miejsce dla miłośników słodyczy, ponieważ w „CUKKI” wszystko kręci się wokół świeżo upieczonych ciasteczek. Założycielka Michelle Mignogna opowiada, jak jej siostra zmotywowała ją do rozpoczęcia własnej działalności, dlaczego Moguncja jest idealną lokalizacją oraz dlaczego przejrzystość jest dla niej tak ważna.
mainzMAGAZIN: Jak zrodził się pomysł na CUKKI?
Michelle Mignogna: Pomysł wyszedł od mojej siostry. Pieczenie zawsze było moją pasją, a prowadzenie własnej działalności to było moje wielkie marzenie. Moja siostra była zachwycona moimi ciasteczkami i w końcu zmotywowała mnie, bym zrobiła z tego coś większego. Do dziś mnie wspiera.
mainzMAGAZIN: Dlaczego Mainz?
Michelle Mignogna: Od razu było dla mnie jasne, że Mainz to właściwa lokalizacja. Urodziłam się i wychowałam tutaj. Poza tym ludzie tutaj są otwarci na nowe pomysły i cenią sobie ręcznie robione produkty. Tę pozytywną postawę odczuwam każdego dnia.
mainzMAGAZIN: A dlaczego właśnie Gaustraße?
Michelle Mignogna: Bo kocham Gaustraße. Tak naprawdę to zawsze była moja wymarzona lokalizacja. Kiedy zobaczyłam tę powierzchnię sklepową, od razu wiedziałam: to jest to.
mainzMAGAZIN: Co wyróżnia CUKKI?
Michelle Mignogna: Przede wszystkim przejrzystość. Nasi goście mogą na miejscu śledzić każdy etap pracy i zobaczyć, jak powstają ciasteczka. Ponadto nasz asortyment regularnie się zmienia. Oprócz klasyków, takich jak „Classic”, „Birthday Cookie” czy „Triple Choc”, zawsze pojawiają się nowe kreacje.
mainzMAGAZIN: Jak opisałaby Pani atmosferę panującą w sklepie?
Michelle Mignogna: Pewien klient powiedział kiedyś: „Wszyscy, którzy wychodzą z waszego sklepu, wychodzą z uśmiechem”. Bardzo mi się to spodobało i uważam, że to trafne spostrzeżenie.
mainzMAGAZIN: Kiedy nadeszła ta chwila, w której Pani sobie powiedziała: „To właśnie chcę robić”?
Michelle Mignogna: Zaraz po tym, jak zaczęłam poważnie planować ten pomysł. Po kilku miesiącach poszukiwań stało się dla mnie jasne: to właśnie moja droga. Zaczynałam prawie sama, a teraz powstał prawdziwy zespół.
mainzMAGAZIN: Jakie są dotychczasowe opinie?
Michelle Mignogna: Niezwykle pozytywne. Chociaż działamy dopiero od końca marca, mamy już wielu stałych klientów. Oczywiście bardzo mnie to cieszy.
mainzMAGAZIN: Pani ulubione ciastko?
Michelle Mignogna: Zdecydowanie „Apple Cinnamon”. Uwielbiam wszystko, co zawiera cynamon. Zasadniczo jednak obowiązuje zasada: sprzedaję tylko to, co sama lubię.
mainzMAGAZIN: A na koniec: CUKKI w trzech słowach?
Michelle Mignogna: Słodkie. Pachnące. Pyszne.
Bardzo dziękujemy za rozmowę!
Skontaktuj się z nami
Adres
CUKKI
Gaustraße 57
55116 Mainz

